Znalazłam Jake'a siedzącego na schodach. Z początku nie chciał ze mną rozmawiać więc wróciłam do jadalni i skończyłam śniadanie. Pogodziłam się z tym,że nigdy nie znajde przyjaciół.Chociaż mała Vanessa troche mnie polubiła.Przez cały czas czułam niedosyt,przecież nadal nieznałam powodu dla którego rodzeństwo trafiło do ośrodka?Było już późno wszyscy spali tylko ja nie mogłam zasnąć ta cała sprawa nie dawała mi spokoju. Przedemną długa noc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz